Blog > Komentarze do wpisu

Zakochaj się piekielnie - Panache Inferno 32G

Od zawsze marzył mi się jakiś śliczny push-up, ot tak, dla odmiany od miękkich staniczków. Albo może na przekór - bo nawet przed uświadomieniem ciągle słyszałam, że nie na mój biust takie „ustrojstwo”.  Zaczynałam już wierzyć, że Panie z bazarków mają rację...

Inferno midnight

I tutaj jak z nieba, czy może raczej z czeluści piekielnych, pojawiło się Inferno marki Panache. Muszę przyznać, że jak rozpakowałam paczuszkę z bohaterem tej opowieści to byłam zbita z tropu. „A co to za brzydactwo mi przysłano? I co za ogromne michy! Przecież ja się w tym utopię!” – pomyślałam odruchowo. Oczywiście zaraz po założeniu zmieniłam zdanie o 180 stopni.  „Ja mam taki biust??? Co za cudowny stanik!!! Na nic go nie zamienię!” Tak drogie Panie, Inferno nabiera „kształtu” dopiero po założeniu, dlatego nie należy zbyt pochopnie go oceniać.

Inferno

Pierwsze co się rzuca w oczy to miseczki. Jak już wspomniałam zdają się być ogromne (siostra założyła mój stanik na głowę, naprawdę!), mi nawet przypominają dwa talerze (nawet moja koleżanka kojarzy go jako "ten od talerzy"). Wypełnione są one cienką  warstwą gąbki, dzięki czemu staniczek jest usztywniony i nadaje biustowi wygląd dwóch przytulonych jabuszek, czyli właśnie taki o jakim każda z nas marzy. Tutaj pojawić się może pytanie – czy miseczka jest standardowa, czy może producenci zapomnieli odjąć pojemność gąbki? Według mojej opinii rozmiarówka jest w normie, z tendencją do zaniżonej.

Grubość miseczki

Oczywiście nie samą miseczką człowiek żyje. Warto zauważyć, że Inferno jest bardzo nisko zabudowane pod pachą (jak w bazarkowych 75B) i ma maksymalnie obniżony mostek. Dzięki temu zabiegowi nie straszne nam już upały! Biustonosz idealnie nadaje się do zadań specjalnych – przepastnych dekoltów czy bluzek kopertówek.

Mostek

Kolejną drobnostką, jaka wzbudziła moją sympatię do piekielnego stanika są odpinane ramiączka. (nie wiem zupełnie dlaczego tak rzadko spotykane w biustonosza o miseczkach D+, nie mówiąc już o G+) Wystarczy je przepiąć i voila! Stanik do częściowo odkrytych pleców gotowy!

Ramiączka

Waszą uwagę powinien zwrócić pewnie drobny, ale ważny szczegół - na zdjęciu stanik zdaje się być matowy. W rzeczywistości jednak materiał z jakiego jest uszyty jest gładki, śliski i ... świecący! Zupełnie jakby ktoś go przetkał cienką, srebrną nitką! Fakt ten można wykorzystać na wiele sposobów, np. ostatnio jest bardzo modny tiuning – możemy doszyć kilka koralików, cekinów, frędzelków i oto mamy kostium na zajęcia z tańca brzucha.

Materiał

Z kwestii praktycznych warto podkreślić, że obwód jest raczej ścisły, podszyty na całej szerokości mało rozciągliwą gumką.  W ten sposób szczupły zakres rozmiarowy (60-85 D-G) można rozszerzyć już o 2 literki.

Nie tylko wygląd, ale i kolorystyka biustonosza jest dość ciekawa. Jeśli pominie się świętą trójcę (czerń, biel i krem), to możemy się zachwycać: oberżynowym fioletem, koralowym różem i wieczornym granatem. Ciekawe co jeszcze nas czeka?

Inferno coral

Podsumowując: nie oddam go za żadne pieniądze świata! Spektakularny efekt i wymarzona dolinka są warte swojej ceny, zwłaszcza, że wrażenie jakie wywiera na mężczyznach jest nie do podrobienia (to jedyny biustonosz jaki rozpoznaje mój chłopak bez zająknięcia, zresztą jego ulubiony). Nic tylko zakochać się, piekielnie!

 

Jako ciekawostkę podam, że Inferno na zdjęciach w kolorze Midnight jest w rozmiarze 70G, zaś w kolorze Coral  jest w rozmiarze 75G.

poniedziałek, 17 sierpnia 2009, nathd

Polecane wpisy

  • Audelle Lilly pale green 32FF

    Rozwój marki Audelle śledzę od samego początku jej pojawiania się w Polsce (pierwszy sklep, który wprowadził na rynek mniej znane marki - Onlyher). Co jakiś cza

  • Scantilly Vamp black 32FF

    Marki Scantilly nie muszą wam przedstawiać. Jak wiecie mój biust dogaduje się z nią zazwyczaj idealnie. W okresie przedświątecznym trafiła mi się okazja zakupić

  • Curvy Kate Bardot 32G Pl/ENG

    Jak wiecie mgielkowe modele naleza do moich ulubionych. Curvy Kate nalezy do jednych z moich ulubionych marek. Nie zdziwi wiec was, ze Bardot od Curvy Kate znaj

Komentarze
2009/08/17 21:11:41
oj kusisz tymi recenzjami, kusisz :D najpierw różowy shock absorber, teraz koralowe inferno, a kasy jak nie było, tak nie ma :P
-
2009/08/18 09:04:22
dzięki za dodanie do polecanych :) Miło :)
Też bym chciała takie inferno, tylko na moim biuście to ... śmiech :D
-
Gość: alex331, 77.255.73.*
2010/01/05 19:02:46
Pamiętam, jak wyjęłam Inferno z pudełka, takie ogromne płaskie talerze:-)). Mimo iż nie jest idealny nie zamierzam się go pozbyć. Kolejny fajny blog stanikowy:-))